©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl

Nowa Honda Civic to samochód z misją.

10-ta generacja Hondy Civic wkracza w coraz trudniejszy segment C. Co za tym idzie powinna być bardziej rewolucyjna niż ewolucyjna. Testowany samochód z pewnością spogląda w kierunku jasnej strony tegorocznej pogody. Kiedy światło słoneczne odbija się od nadwozia w kolorze Brilliant Sporty Blue Mettalic, cienie padają na ostre zagłębienia, aby jeszcze mocniej podkreślić dynamiczną sylwetkę. Mimo nisko poprowadzonej linii dachu, kabina jest funkcjonalna i oferuje dużo miejsca.

Lepiej i bardziej logicznie zmontowany środek pozostaje bardziej ekstrawersyjny stylowo w porównaniu do niemieckiej opozycji. Dzięki Honda Connect i dostępności Apple CarPlay oraz Android Auto możemy korzystać z aplikacji internetowych dostępnych w naszym smartfonie wykorzystując do tego siedmiocalowy dotykowy ekran. Również zabudowa tunelu środkowego oferuje kilka ciekawych rozwiązań. Jednym z nich jest zamontowanie bezprzewodowej ładowarki w górnej części konsoli. Dwa gniazda USB czy wielofunkcyjny schowek w podłokietniku to kolejne z rozwiązań ułatwiających podróżowanie.

Jednak najciekawszy i za razem najsprytniejszy pomysł znajduje się w bagażniku. Zamiast uciążliwej do przechowywania sztywnej osłony zastosowano zwijaną w poprzek roletę, której używać można jedną ręką. Zajmuje ona niewiele więcej miejsca niż teleskopowy parasol.

©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl
©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl
©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl

To co nie zmieniło się w Civicu, to z pewnością radość z jazdy.

Poza 17-calowymi felgami, lampami wykonanymi w technologii LED, dwustrefową klimatyzacją oraz kamerą cofania czy nawigacją satelitarną, nowa Honda Civic (w wersji Prestige cena początkowa to 116000 zł.) oferuje także bogaty pakiet systemów bezpieczeństwa. Kilkanaście układów wchodzących w skład Honda Sensing dba o bezpieczeństwo wszystkich podróżnych.

Układ kontroli stabilności jazdy czy inteligenty adaptacyjny tempomat przewidujący możliwość zajechania nam drogi, to tylko część dostępnego w samochodzie aktywnego pakietu ochronnego.

Dobra pozycja za kierownicą oraz wygodne fotele sprawiają, że prowadzenie nowej generacji Hondy dostarcza dużo pozytywnych wrażeń. Za pomocą jednego przycisku zmianie ulega charakterystyka zawieszenia, dzięki temu auto dobrze radzi sobie z niedoskonałościami miejskich ulic oraz żwawo i chętnie (po usztywnieniu amortyzatorów) porusza się po drogach szybkiego ruchu i serpentynach.

Nowy turbodoładowany silnik VTEC o pojemności 1.5 litra produkuje 182 KM oraz 220 Nm momentu obrotowego i współpracuje z bezstopniową przekładnią CVT. Ku mojemu zaskoczeniu skrzynia biegów nie brzmi już jak włączony odkurzacz w sąsiednim pokoju i jest to jedną z lepszych obecnie dostępnych. Wykorzystując moment obrotowy stara się utrzymać niski poziom obrotów silnika. W trybie Sport zmianę biegów inicjować można poprzez łopatki zamontowane w kolumnie kierowniczej a do dyspozycji mamy 7 „fałszywych” przełożeń.

Werdykt.

Nowy Civic z pewnością zaprojektowany został z myślą o Europie. Tak jak każdy samochód posiada pewne wady. Mimo wszystko to bardzo interesująca i wnosząca odrobinę świeżości w segmencie propozycja.

Honda Civic Prestige 1.5 VTEC  – podstawowe dane techniczne:

silnik: 1498 cm3, R4, benzyna, napęd na koła przednie, moc: 182 KM przy 6000 obr./min., maksymalny moment obrotowy: 220 Nm w zakresie 1700 – 5500 obr./min., średnie spalanie w/g producenta: 6,1 l/100 km, przyspieszenie: 0-100 km/h – 8,5 s., prędkość maksymalna: 200 km/h, masa: 1366 kg.