©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl

Segment pick-up’ów przeżywa swoisty renesans. Do trzech największych graczy na rynku co raz śmielej dołączają kolejni producenci.

Obecnie oferowany model Isuzu D-Max trafił do klientów w 2012 roku. Mimo upływu lat nadal kojarzony jest z solidnością i wytrzymałością i jako jedyny oferuje możliwość wyboru z pośród trzech wersji długości kabiny. Są to klasyczna pojedyncza oraz podwójna a także rozszerzona, o której słów kilka w tym teście.

©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl
©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl
©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl

Rozbudowana przestrzeń pasażerska wyposażona w dodatkowe drzwi, uczyniła D-Max’a jeszcze bardziej funkcjonalnym.

Zaglądając do wnętrza nowego D-Max’a, pojazdu przeznaczonego bądź co bądź, do poruszania się w każdym terenie i przewożenia wszelkiego rodzaju ładunków nie należałoby się spodziewać luksusów. A jednak. Isuzu D-Max w wersji LS oferuje sporo udogodnień w postaci wielofunkcyjnego systemu multimedialnego, skórzanej kierownicy wyposażonej w przyciski do obsługi systemu audio, czy klimatyzacji. Na pochwałę zasługuje ilość rozmieszczonych w pojeździe schowków oraz uchwytów na kubki.

Większość użytkowników Isuzu nie powinna mieć problemu z uzyskaniem wygodnej pozycji za kierownicą, mimo utrudnionego dostępu do kabiny, związanego z wyższym niż w przypadku tak popularnych SUV’ów, poziomem podłogi.

Po zmianach wprowadzonych w 2017 roku, w ofercie japońskiego producenta dostępny jest tylko jeden silnik wysokoprężny. Jednostka o pojemności 1.9 litra zastąpiła dotychczasowo oferowany motor o pojemności 2.5l. Mimo że nowa jednostka napędowa generuje o 40 Nm mniej momentu obrotowego, D-Max nadal jest w stanie holować przyczepy o wadze aż do 3,5 tony i przewozić ładunek do niemalże 1,2 tony. Wersja testowa wyposażona była w automatyczną  sześciobiegową skrzynię biegów i napęd na wszystkie cztery koła z możliwością włączania podczas jazdy. A to, że nowy, mniejszy silnik jest cichszy od poprzednika oraz spełnia normy emisji spalin Euro 6, to kolejny bonus dla każdego, kto spędza godziny za kierownicą.

Werdykt.

Choć rywale D-Max’a tacy jak Nissan Navara, Mitsubishi L200, Ford Ranger czy Toyota Hilux oferują podobny etos: ciężarówkę do lekkich robótek, którą także można użytkować bez przeszkód w życiu codziennym, to Isuzu wydaje się być jednak bardziej użytecznym od nich.

Isuzu D-Max LS – podstawowe dane techniczne:

silnik: 1898 cm3, R4, diesel, napęd 4×4, moc: 163 KM przy 3600 obr./min., maksymalny moment obrotowy: 360 Nm przy 2000 obr./min., średnie spalanie w/g producenta: 7.8 l/100 km, prędkość maksymalna: 180 km/h, masa: 1960 kg.