Nowy Citroen C3 to samochód, w którym  bardzo łatwo się zakochać.

Może nie jeździe tak dobrze jak Fiesta, czy klasyk gatunku Polo, jednak ma to coś czego brakuje konkurentom w klasie supermini – ducha. Citroen ma długą historię budowy małych samochodów z charakterem – wystarczy wspomnieć o AX i Saxo. Zupełnie nowy C3 to powrót do formy francuskiej marki. Koncentrując się na unikalnym połączeniu stylu, najnowocześniejszych technologii i komfortu oferuje zupełnie coś innego niż jego najwięksi konkurenci.

Podczas polskiej premiery prasowej, która miała miejsce w Warszawie i Łodzi większość samochodów napędzana była silnikami PureTech 82 KM i 110 KM. Nowy Citroen C3 jest pełen łatwych w użyciu funkcji: 7-calowy ekran dotykowy działa teraz z precyzją tabletka komputera. Widok na zewnątrz jest dobry ze wszystkich siedzeń, bagażnik jest jednym z największych w tej klasie i łatwo się tam dostać. Nawet schowki w drzwiach są pomalowane na biało, aby były lepiej widoczne.

A na zewnątrz?

Wiele opcji niestandardowych, w tym airbumps i kolorowy dach, dzięki czemu można mieć mniej mroczny samochód. Nowa „trójka” wygląda naprawdę dobrze. Świeżość designu, to cecha której próżno szukać u większości rywali. Najnowszy Citroen posiada kilka ciekawych rozwiązań stylistycznych, które są charakterystyczne dla marki. M.in. to z przodu dwupoziomowe reflektory, które stają się znakiem rozpoznawczym francuskiego producenta.