©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl

Wyróżnić się w tłumie.

Dla małych, miejskich SUV’ów to zadanie co raz trudniejsze do wykonania. Producenci wprowadzając nowe modele na ten lukratywny rynek walczą o jak najlepszą sprzedaż. Dla SsangYonga, jako niszowej marki w Polsce, zadanie to jest jeszcze trudniejsze do wykonania. Koreański producent mimo silnej konkurencji, modelem Tivoli stara się zaznaczyć swoją obecność w segmencie małych crossoverów. Nissan Juke, Kia Soul oraz Peugeot 2008 czy Citroen C4 Cactus to samochody o ugruntowanej pozycji.

©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl
©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl
©Bartłomiej Szyperski/carpressphoto.pl

Zdaniem SsangYonga stylistyka najmniejszego w rodzinie samochodu ma przyciągać wzrok.

Wizualnie Tivoli zdaje się wydawać dość szerokim i pojemnym samochodem. Smukłe słupki A i B oraz gruby słupek C a także spłaszczona linia mają nadać autu modny w klasie efekt „pływającego dachu”. Także linia świateł zarówno przednich, jaki i tylnych ma nadać mu nowoczesny wygląd. Jego kwadratowy kształt zapewnia maksymalną przestrzeń wewnątrz przy niewielkich wymiarach zewnętrznych. Zajęcie miejsca w Tivoli nie sprawia problemów. Szeroko otwierane drzwi wraz z fotelami zamontowanymi na odpowiedniej wysokości ułatwiają zajęcie miejsca zarówno z przodu i tyłu. Siedziska zapewniają dużą swobodę ruchu, dzięki czemu pasażerowie o różnym wzroście powinni czuć się komfortowo. Także trzeci pasażer na tylnej kanapie nie powinien narzekać na brak miejsca. Szczególnie na nogi. A to dzięki nisko poprowadzonemu tunelowi środkowemu.

Jakość i komfort jazdy nie odbiega znacząco od standardów w klasie.

Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie przełączniki i przyciski znajdują się w zasięgu ręki. Nawet umieszczenie guzików Trip i Set na konsoli środkowej, mimo że ich naturalnym miejscem wydaje się być w pełni regulowana kierownica, nie sprawia trudności w użyciu. Poza niektórymi elementami wykończonymi skórą, wersja testowa Tivoli oferuje bogate wyposażenie, w którego skład wchodzi: Bluetooth, 7-calowy dotykowy ekran, nawigacja satelitarna, kamera cofania, podgrzewane fotele kierowcy i pasażera oraz porty USB i HDMI a także (w konsoli środkowej) dwa gniazda 12V. Tivoli posiada trzy tryby pracy układu kierowniczego – Comfort, Normal i Sport. Może nie jet to najzwrotniejsze auto w klasie, to tryb Normal w zupełności wystarcza. Jak dla mnie pozostałe dwa dostępne ustawienia albo zbyt sztucznie utwardzają wspomaganie (nie oferując przy tym lepszego czucia drogi), albo sprawiają, że koło kierownicy kręci się z przesadną lekkością – podobną do znanej z Fiatów opcji City.

Benzynowy silnik o pojemności 1,6 litra i mocy 128 KM generuje niewielki moment obrotowy. Współpracując z 6-biegową manualną skrzynią biegów nastawiony jest bardziej na ekonomię niż osiągi, w szczególności prędkość i przyspieszenie. W rezultacie płynna jazda wymaga odrobinę przyzwyczajenia do lekko pracujących pedałów sprzęgłą i przyspieszenia.

Werdykt.

SsangYong to kilkadziesiąt lat historii aut z napędem 4×4. Większość modeli koreańskiego producenta to jednak bardziej użyteczne pojazdy terenowe bądź pick-up. Jednak Tivoli nadal stara się zachować choć część z cech swoich większych braci. Będąc bliżej głównych rywali niż kiedykolwiek, Tivoli to wystarczająco kompetentny i nowoczesny samochód, który zasługuje na bliższe spotkanie.

SsangYong Tivoli – podstawowe dane techniczne:

silnik: 1597 cm3, R4, benzyna, napęd na koła przednie, moc: 128 KM przy 6000 obr./min., maksymalny moment obrotowy: 160 Nm przy 4600 obr./min., średnie spalanie w/g producenta: 6,6 l/100 km, prędkość maksymalna: 181 km/h, masa: 1270 kg.